Tak jak obiecałam dzisiaj zamieszczę recenzję drugiego produktu marki Beauty Formulas, a mianowicie jest to punktowy żel na pryszcze. Stosuję go od czasu do czasu na powstające niedoskonałości.

Beauty Formulas
 
Co pisze producent:
 
Beauty Formulas
 
Zawiera kompozycję naturalnych składników skutecznie pomagając w oczyszczaniu skóry z wyprysków i utrzymywaniu jej w zdrowiu i czystości. Składniki złuszczające usuwają martwe komórki naskórka i odblokowują pory. Preparat jest w postaci żelu, wzbogacony oczarem wirginijskim i olejkiem z drzewa herbacianego, aktywnie zwalcza wypryski i krostki, zapobiega powstawaniu kolejnych. Dodatkowo właściwości mentolu i mięty pieprzowej zapewniają uczucie chłodu i łagodzą podrażnienia skórne.

 

Moja opinia

Zaczęłam go używać w tym samym czasie co peeling, który opisywałam w poprzedniej notce. Tutaj podobnie, również mamy tubkę, ale w znacznie mniejszej wersji 30 ml. Na istniejący wyprysk smaruję niewielką ilością żelu. Po ok. 2 godzinach kosmetyk wysusza pryszcz i staje się on znacznie mniej widoczny. Na pewno kiedy mamy do czynienia z ropiejącymi, bolesnymi krostami odczujemy ulgę. Jednak chcąc czegoś więcej musimy uzbroić się w cierpliwość i po wysuszeniu poczekać, aż pozostałość całkowicie się zagoi. U mnie ten proces trwa 2-3 dni.
 
Beauty Formulas
 
Nabyłam go w aptece po 10 zł.
 
Składniki:
 
 
Konsystencja:
 
 
Typowo żelowa, również o mocnym zapachu. Po nałożeniu na pryszcz otula go i po 2 godzinach wysusza. Na palec wyciskam niewielką ilość preparatu (jeszcze mniej niż na zdjęciu) i punktowo nakładam na wyprysk. 
 
***
 
Minęła już większa połowa miesiąca, więc co udało mi się zużyć:
 
 
Nie mam już połowy próbek i mini szamponu, który cały poszedł przy jednym myciu. Olejek arganowy do włosów to mój hit. Jestem w trakcie zamawiania tego olejku i już niedługo coś więcej o jego magicznych właściwościach. Gdybym nie otrzymała próbki od Eurokos pewnie późno dowiedziałabym się o tym wspaniałym produkcie. Odżywka Essensity od Schwarzkopf długo zalegała w moim odżywkowym zbiorze i pomimo swojej kosmicznej ceny 58 zł! jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła. Po niej została mi tylko poręczna buteleczka, która na pewno mi się przyda.
 
 
Z tego zestawu wykończyłam tylko żel pod prysznic Mary Kay, o którym napiszę osobną recenzję.
 
Trzymacie się postanowień o wykańczaniu kosmetyków?