Witam Was kochani w Nowym Roku 2013! Bardzo mi miło, że jesteście ze mną. Był to rok pełen wyzwań i pracy. Spotkałam wielu ciekawych ludzi, w tym koleżanki „po fachu”, czyli blogerki kosmetyczne. Każdego dnia zdobywałam wiedzę i starałam dzielić się nią z Wami, moimi wiernymi czytelnikami. Pamiętam jak sama czytałam inne blogi i marzyłam o założeniu własnego. Teraz to pragnienie się spełniło i mogę w pełni realizować swoje dawne i obecne marzenia. Już jutro 1-sze urodziny bloga i z tej okazji przygotuję dla Was wiele atrakcji, w tym rozdanie.

Teraz podsumowując chciałabym przedstawić moje grudniowe zakupy i zużycia w tym miesiącu.

grudniowe zakupy


Nie ma porównania z poprzednim miesiącem, gdzie moje zakupy nie mieściły się na jednym zdjęciu. Teraz są one o wiele skromniejsze. Ze względu, że nie kupuję nigdy kosmetyków na zapas i muszę zużyć poprzednie. Najbardziej oczekiwanym zakupem był podkład Bourjois, który będę stosować pierwszy raz. Słyszałam o nim wiele dobrego i osobiście testowałam go w drogerii. Zachwycił mnie swoim kryciem i jasnym odcieniem, który idealnie pasuje do mojej cery.

grudniowe zakupy
 
Tutaj z kolei zużycia, z których jestem zadowolona. Z żadnym kosmetykiem się „nie męczyłam” i wręcz szkoda, że niektóre się już skończyły. Moja cera szczególnie polubiła krem Loreal, który zimową porą doskonale o nią dba. Na dniach pojawi się jego recenzja. Zapewne przez wszystkich znany żel pod prysznic Wellness & Beauty zachwyca swoim wyrazistym zapachem. Nie ma jakiś szczególnym zastosowań, pomijając delikatne nawilżanie. Jego zapach jest jednak obłędny. Dwa żele do mycia twarzy towarzyszyły mi każdego dnia, najpierw Bourjois, by usunąć makijaż, a następnie Nivea, by pozbyć się niedoskonałości.