Mam dla was nie lada gratkę, mianowicie skończyła mi się buteleczka tej oto odżywki, dlatego mogę już wystawić opinię. Jantar używam od stycznia, więc jest co opisywać. Będzie to dokładnie siedem miesięcy testów popularnej odżywki do włosów i skóry głowy.
 
Jantar
Co pisze producent: 
 
Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące porost włosów, aktywny wyciąg z bursztynu, d’panthenol oraz witaminy A, E, F, H. Systematycznie stosowana poprawia metabilozm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka zapobiega rozdwajaniu włosów i chroni przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca.
Moja opinia: 
 
Stosowałam tę odżywkę przez ponad pół roku i śmiało mogę potwierdzić, że to jeden z lepszych kosmetyków do włosów z jakim się spotkałam. Zapach faktycznie przywodzi na myśl męską wodę kolońską, jednak po pewnym czasie da się przyzwyczaić. Co do samego opakowania, to buteleczka mogłaby zawierać atomizer. Ja przelałam całą zawartość do buteleczki z pompką, bo tak łatwiej jest rozprowadzać preparat. Każdego dnia po wysuszeniu włosów spryskiwałam je u nasady i następnie lekko wcierałam. Już szybko zauważyłam efekty. Zwykle wystarczyło, jak co 2 miesiące farbowałam włosy, teraz musiałam robić to co miesiąc. Włosy zaczęły szybko rosnąć. Pojawiły się również delikatne, dziecięce włosy. Taki mały puszek, gdzie wcześniej było ich niewiele. Nie mogę narzekać na brak włosów, jednak teraz są one wyraźniej gęstsze i dłuższe. Nie powiem, że nie stało się to lekkim problemem 🙂
 
Odżywkę kupiłam na allegro za 10 zł razem z przesyłką.
 
Myślę, że warto zainwestować w ten oto specyfik i samemu przekonać się o jego działaniu.