Za oknem wiosna w pełni. Niekiedy nawet pogoda jak w lato. W związku z tym, trzeba przygotować ciało na taką zmianę temperatury. Tym razem miałam szczęście wziąć udział w kampanii Streetcom Bio-Oil żel do skóry suchej. Wypełniłam ankietę dostępną w moim profilu Streetcom. Następnie poczekałam na zaproszenie do testu. Na końcu potwierdziłam tylko adres dostawy paczki i już mogłam zacząć testowanie. W poprzedniej kampanii Streetcom testowałam, a właściwie to moje psy zajadały się karmą Purina Pro Plan.

Bio-oil żel

W paczce Ambasadorki znalazłam Bio-Oil żel do skóry suchej 50 ml oraz 20 saszetek produktu do dzielenia się ze znajomymi.

Bio-oil żel

 Co pisze producent

żel Bio-oil

Moja opinia

Konsystencja produktu jest żelowa, dzięki czemu przyjemnie się go rozprowadza. Coś jak oliwka dla dzieci połączona z kremowym balsamem. Trzeba kilka minut poczekać, aż lepiej wchłonie się w skórę i dopiero zakładać ubranie. Przynajmniej ja tak robię i nie mam później śladu tłustych plam na ubraniach. Zapach jak najbardziej na plus. Nie jest jakiś mocno intensywny, co mi się podoba. Kiedy po raz pierwszy zaaplikowałam żel to miałam wrażenie mocno zadbanego ciała. Takiego jakie jest po relaksujących wakacjach, delikatnego i gotowego na większą dawkę promieni słonecznych. Opakowanie 50 ml przy codziennym stosowaniu na całe ciało prędko się zużywa. By dokładnie wsmarować go w skórę potrzeba odpowiedniej ilości. Znalazłam w Rossmannie 100 ml za 39,99 zł. Możliwie, że na promocji uda się go dorwać za połowę taniej. Polubiłam ten efekt maksymalnej pielęgnacji, który dopieszcza moją skórę. Idealnym rozwiązaniem byłoby pudełko 500 ml, dzięki któremu nie musiałabym się martwić, czy zabraknie mi żelu.

Miałyście już możliwość przetestowania żelu do skóry suchej Bio-Oil? Dajcie koniecznie znać jak się sprawdza i co sądzicie o jego konsystencji!