Szukając sposobów na wypadanie włosów natrafiłam na wcierkę, którą można przygotować w domowym zaciszu. Kozieradka na włosy ma je zagęścić, zapobiec przerzedzaniu, a nawet przyczynić się do porostu „baby hair”. Posiadając gęste włosy również zmagam się z obszarami, na których chciałabym, aby było ich więcej. Szczególnie pożądane są dziecięce włoski, które potrafią wyrosnąć nawet na zakolach. Wcierka z kozieradki popularna jest wśród włosomaniaczek i szeroko wychwalana na forach kosmetycznych. Jako, że cenię sobie naturalną pielęgnację postanowiłam spróbować i obserwować efekty kuracji kozieradką pospolitą.

Co to jest kozieradka?

Występuje pod podobnymi nazwami, takimi jak: kozieradka pospolita, kozieradka lekarska, czy z greckiego trigonellae foenugraeci. Kozieradka jest rośliną popularną w Azji i Europie Wschodniej, jednak uprawiana może być prawie na całym świecie. Wykorzystuje się ją w kuchni jako przyprawę, gdyż posiada wyrazisty smak i zapach. Nasienie kozieradki posiada właściwości lecznicze. Jest bogate w witaminy C, witaminy B6, kwas foliowy, witaminy A oraz minerały (żelaza, wapnia, fosforu, magnezu, sodu, cynku i potasu). Regularne spożywanie kozieradki ułatwia trawienie i obniża poziom cukru we krwi. Napar z kozieradki mielonej stosowany jest do leczenia trądziku oraz niedoskonałości skóry. Jako wcierka do włosów jest skuteczną kuracją na zakola, wypadanie włosów i łysienie.

Kozieradka na włosy przepis

Kozieradka na włosy – domowa wcierka DIY

Nasienie kozieradki można zakupić w aptece za ok. 4 zł (50 g), w sklepach zielarskich, bądź w internecie. Wcierkę robiłam według poniższego przepisu:

1. Potrzebujemy 1 łyżkę stołową kozieradki mielonej, 3/4 szklanki wrzątku oraz pustą buteleczkę z aplikatorem. Chociaż i bez tego ostatniego da się skutecznie przeprowadzić zabieg.
2. Kozieradkę zalewamy, przykrywamy i odstawiamy do zaparzenia. Najlepiej na 15-20 minut.
3. Kiedy już ostygnie, odcedzamy nasiona i przelewamy do aplikatora. Ja użyłam pustej buteleczki po olejku arganowym do przechowywania, a samą wcierkę nakładam strzykawką bez igły. Wcierkę trzeba przechowywać w lodówce do tygodnia. Najlepiej jest, więc robić gotowy wywar na bieżąco.
4. Zaczynając od linii czoła i przekładając pasmo po paśmie, wcieramy naszą mieszankę. Osobiście skupiłam się na miejscach, gdzie chciałabym zobaczyć „baby hair” i zwiększyć ich ilość. Mając grube i długie włosy było to nie łatwe wyzwanie. Aplikację wcierki ułatwiała jej płynna formuła.
5. Jeśli mamy wrażenie, że na nasze włosy ktoś wylał rosół to… dobrze! 🙂 Kozieradka ma właśnie taki zapach. Wcierkę pozostawiamy na głowie nie krócej niż 1 godzinę. Musi ona wniknąć w głąb włosa, więc najlepiej jak otulimy je ręcznikiem lub folią spożywczą. Ja dodatkowo nałożyłam na końcówki olejek arganowy i oba specyfiki pozostawiłam na włosach przez całą noc. Rano spłukałam mieszankę i normalnie umyłam włosy.
6. Czas trwania kuracji to 3 tygodnie. Podobnie jak olejowanie włosów, wymaga czasu i cierpliwości. Testowanie wcierki z kozieradki własnej roboty rozpoczęłam 30.04.2020 r., więc 21.05.2020 r. możecie spodziewać się podsumowania i końcowych efektów.

Wcierka z kozieradki na zakola

Kozieradka – zastosowanie i właściwości

Kozieradka jest naturalnym lekiem na porost włosów. Wszystkie składniki potrzebne do przygotowania wcierki są łatwo dostępne i można je kupić za parę złotych. Kurację przeciw wypadaniu włosów bez trudu zrobić w domowych warunkach. Oglądając efekty innych osób z dużo większymi problemami włosowymi, jestem pozytywnie nastawiona. Swojego czasu używałam wcierki Jantar i nawet byłam zadowolona z efektów. Od kiedy jednak zaczęłam bardziej zwracać uwagę na kosmetyki cruelty free (tak, Farmona do niedawna nie testowała na zwierzętach) to stawiam przede wszystkim na wolne od okrucieństwa środki do pielęgnacji DIY (do it yourself, czyli zrób to sam). Kozieradka stosowana jest ponadto w kosmetyce, kuchni oraz medycynie. Kto wie, czy nie wypróbuję jej właściwości w zwalczaniu niedoskonałości cery? Na razie skupiam się na zapobieganiu wypadaniu włosów i poroście nowych. Zapraszam do regularnego śledzenia mojego bloga. Koniecznie dajcie znać o czym chcielibyście poczytać w kolejnych postach.

Efekty stosowania wcierki z kozieradki

Przyszła pora na podsumowanie mojej kuracji kozieradką. Codziennie, przez trzy tygodnie wcierałam kozieradkę we włosy. Pozostawiałam ją przez całą noc, wraz z olejkiem arganowym na końcówki. Jak można zaobserwować na zdjęciu, pojawiły się „baby hair”. Specjalnie zrobiłam zbliżenie na nowe miejsca, z których wyrastają włoski. Owe miejsca wyglądają jak po zgoleniu, w rzeczywistości to jednak zagęszczenie mojej czupryny. Podczas stosowania wcierki zauważyłam, że wypada mi mniej włosów. Po każdym czesaniu zbierałam włosy garściami ze szczotki, teraz znajduje się na niej tylko kilka kosmyków. W porównaniu do innych stosowanych przeze mnie wcierek, ta jest jak do tej pory numerem jeden. Na plus oceniam jej naturalny skład, możliwość przygotowania samemu w domu, niską cenę oraz efekty. Minusem mógłby być zapach, jednak mi jakoś specjalnie nie przeszkadzał. Będę nadal używać wcierki do włosów domowej roboty i co jakiś czas uzupełniać ten wpis. Poniżej zdjęcie z 21.05.2020 r., jak oceniacie efekty?

Efekty kuracji z kozieradki

0 0 vote
Article Rating